Ostatni zakup? W poniedziałek wybraliśmy się do Ikei celem zakupienia najtańszych jaśków. Po drodze natknęłam się na różne przybory do robienia pocztówek świątecznych. Nie mogłam się oprzeć. Nie mogliśmy też opuścić sklepu bez nowego domku z piernika.
A oto co wczoraj pokleiłam. Cieszę się, że kartki są ładniejsze niż te, które zrobiłam w zeszłym roku. Może nie są idealne, ale najważniejsze, że miałam sporo frajdy przy ich tworzeniu i zrobiłam je sama :)
sobota, 15 grudnia 2012
Photo challenge - december - day 1
Nie mogę żyć bez? Oczywiście bez książek! Gdziekolwiek idę zabieram ze sobą jedną. Egzemplarz zawsze leży przy głowie łóżka. A tu i ówdzie po domu szwędzają się zaczęte a nie skończone tomy. Na bezludną wyspę na pewno wzięłabym ich kilka.
Książki to dla mnie najlepszy prezent.
W środę wzięłam udział w spotkaniu świątecznym Brukselskiego Klubu Wymieniaczy Książek. Oczywiście zabrałam do domu kilka nowych, jeszcze przeze mnie nie przeczytanych tytułów.
To niesamowite, że przy jednym stole usiadły osoby, które chociaż czasem nie władały tym samym językiem, to dzieliły tę samą miłość do książek.
Książki to dla mnie najlepszy prezent.
W środę wzięłam udział w spotkaniu świątecznym Brukselskiego Klubu Wymieniaczy Książek. Oczywiście zabrałam do domu kilka nowych, jeszcze przeze mnie nie przeczytanych tytułów.
To niesamowite, że przy jednym stole usiadły osoby, które chociaż czasem nie władały tym samym językiem, to dzieliły tę samą miłość do książek.
niedziela, 9 grudnia 2012
marché de Noël a Bruxelles
Dziś było strasznie szaro. Jakbyśmy mieszkali w chmurach. Wieczorem odwiedziliśmy brukselski kiermasz świąteczny. Niestety wygoniła nas ulewa. Zdążyłam jednak zrobić kilka zdjęć.
Wśród kramików wypatrzyłam pana z Krakowa. Czy poznajecie, które są jego wyroby? :)
Today we visited Brussels's Christmas Market. As always there was a lot of people. When it started to rain, we had to leave. At least I managed to take some pictures before we left.
Aujourd'hui nous avons visite le marché de Noël a Bruxelles.
I specjalnie dla Was. Toaleta za 50 centów.
Wśród kramików wypatrzyłam pana z Krakowa. Czy poznajecie, które są jego wyroby? :)
Today we visited Brussels's Christmas Market. As always there was a lot of people. When it started to rain, we had to leave. At least I managed to take some pictures before we left.
Aujourd'hui nous avons visite le marché de Noël a Bruxelles.
I specjalnie dla Was. Toaleta za 50 centów.
Postcard CN-753148 (71)
Pocztówka z Haikou, Chin.
Postcard from Haikou, China.
La carte postale de Haikou, Chine.
Za oknem szaro-buro. To zdjęcie, chociaż w odcieniach szarości, jest jednak bardzo pozytywne :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







