Dawno nic nie wycinałam i kleiłam. Z okazji gazetowych porządków - przeglądając czasopisma do wyrzucenia znalazłam dwa zdania, które od razu postanowiłam gdzieś nakleić. Długo szukałam odpowiedniego obrazka. (a potem jak już obrazek znalazłam, to zdania mi się zgubiły..)
A ponieważ źle się czułam i siedziałam w domu - miałam czas, aby usiaść i powyklejać.
czwartek, 6 lutego 2014
Festiwal Piwa w Brugii
Jak tylko dowiedziałam się o festiwalu piwa w Brugii, wiedziałam jak spędzę niedzielę 3ego lutego.
Bilety były dwa - za 10 euro i za 20 - przy pierwszym dostawałeś kufelek i 3 żetony, przy drugim dwie szklanki do piwa i 8 żetonów. Zamiast wejściówki - pocztówki.
Nie było tak wiele osób, jak na festiwalu piwa w Brukseli. Można było swobodnie przemieszczać się między stoiskami. Nawet do najrzadszych trunków nie było kolejek (ba najcenniejsze piwa nadal można było skosztowac i drugiego dnia festiwalu).
Zasada zakupu i degustacji bardzo prosta - jedno piwo = jeden żeton. Chcesz dokupić żetony? Jeden żeton = 1,5 euro. (W porównaniu na festiwalu w Brukseli trzeba było płacić od 1 do 4 żetonów za trunek, a cena za sam kolorowy krążek była trochę większa).
Zaczęliśmy od najlepszego piwa w Belgii - Westvleteren 12 (napój oficjalnie nie będący w sprzedaży, produkowany w zamkniętym klasztorze przez mnichów).
Jednym z ciekawszych jakie później wypiliśmy było najmocniejsze piwo festiwalu Double Black - browaru Struise - to ciemnobrązowe, prawie czarne piwo ma aż 26%.
Jak mówiłam na początku - zamiast biletu każdy uczestnik festiwalu otrzymał pocztówkę. Jest ona opłacona i mogę ją wysłać gdziekolwiek.
Jeśli tylko chcesz dostać taką kartkę - daj mi znać w komentarzu :)
Bilety były dwa - za 10 euro i za 20 - przy pierwszym dostawałeś kufelek i 3 żetony, przy drugim dwie szklanki do piwa i 8 żetonów. Zamiast wejściówki - pocztówki.
| http://www.nieuwsblad.be/article/detail.aspx?articleid=bltde_20140201_001&pid=3069525#photoset |
| na zdjęciu szklaneczka z żetonami ( żródło: http://www.nieuwsblad.be/article/detail.aspx?articleid=bltde_20140201_001&pid=3069535#photoset) |
Zaczęliśmy od najlepszego piwa w Belgii - Westvleteren 12 (napój oficjalnie nie będący w sprzedaży, produkowany w zamkniętym klasztorze przez mnichów).
Jednym z ciekawszych jakie później wypiliśmy było najmocniejsze piwo festiwalu Double Black - browaru Struise - to ciemnobrązowe, prawie czarne piwo ma aż 26%.
Jak mówiłam na początku - zamiast biletu każdy uczestnik festiwalu otrzymał pocztówkę. Jest ona opłacona i mogę ją wysłać gdziekolwiek.
Jeśli tylko chcesz dostać taką kartkę - daj mi znać w komentarzu :)
wtorek, 4 lutego 2014
Postcard BY-944987 (116)
Pocztówka z Mińska, Białorusi. Kartka przedstawia obraz Iwana Chruckiego "Portret Wincentego Lisowskiego". Dzieło powstałe w 1847 roku należy do zbiorów Narodowego Muzeum Sztuki Białorusi.
A ja tam mam wrażenie, że to taki wczesny Snape :P Ciekawe jaką to magiczną księgę trzyma za pazuchą.
Postcard from Minsk, Belarus. Cards shows Ivan Khrutsky's painting " Portrait of Vikenty Lisovsky". The piece of art was made in 1847 and it is part of a collection of National Art Museum of the Republic of Belarus.
La carte postale de Minsk, Biélorussie. Vous pouvez voir l'oeuvre d'art de Ivan Khrutsky "Portrait de Vikenty Lisovsky". La peinture a été faite en 1847 et est maintenant dans la collection de Le musée national des beaux-arts de Biélorussie.
A ja tam mam wrażenie, że to taki wczesny Snape :P Ciekawe jaką to magiczną księgę trzyma za pazuchą.
Postcard from Minsk, Belarus. Cards shows Ivan Khrutsky's painting " Portrait of Vikenty Lisovsky". The piece of art was made in 1847 and it is part of a collection of National Art Museum of the Republic of Belarus.
La carte postale de Minsk, Biélorussie. Vous pouvez voir l'oeuvre d'art de Ivan Khrutsky "Portrait de Vikenty Lisovsky". La peinture a été faite en 1847 et est maintenant dans la collection de Le musée national des beaux-arts de Biélorussie.
niedziela, 2 lutego 2014
Trochę sztuki
Wrzucę sobie tutaj, żeby nie zapomnieć - bo trzymam otwarte okna z tymi stronami już od tygodnia.
Kiedyś w muzeum Kolonii natknęłam się na hiperrealistycznie wykonaną rzeźbę. Chociaż wcześniej już czytałam o tej nowej technice, praca i tak zrobiła na mnie wrażenie. Niedawno przez przypadek znalazłam oficjalną stronę internetową Sama Jinksa.
Nawet stojąc blisko tych prac nie sposób się domyśleć, że nie są to prawdziwe, żyjące osoby. Mamy wrażenie, że za chwilę ktoś się poruszy, mrugnie, powie coś do nas.
Czy też lubicie malarstwo flamandzkich i holenderskich mistrzów? Grę świateł, postaci wyłaniające się z ciemności? A co powiecie na współczesne inspiracje?
Tutaj zdjęcia portretowe Suzanne Jongmans - piękna dziewczyna z perłą i czytająca list :)
A to moje ostatnie odkrycie - zabawa Hendrika Kerstensa z nakryciami głowy.
Uh podzieliłam się, mogę w końcu zamknąć strony :) Chciałabym kiedyś otrzymać w prezencie taką nibyflamandzką sesję zdjęciową stylizowaną na stare XVIII w. malarstwo. Nawet z plastikowym workiem na głowie :P
Kiedyś w muzeum Kolonii natknęłam się na hiperrealistycznie wykonaną rzeźbę. Chociaż wcześniej już czytałam o tej nowej technice, praca i tak zrobiła na mnie wrażenie. Niedawno przez przypadek znalazłam oficjalną stronę internetową Sama Jinksa.
| http://www.samjinks.com/gallery/35-sam-jinks.html |
Czy też lubicie malarstwo flamandzkich i holenderskich mistrzów? Grę świateł, postaci wyłaniające się z ciemności? A co powiecie na współczesne inspiracje?
Tutaj zdjęcia portretowe Suzanne Jongmans - piękna dziewczyna z perłą i czytająca list :)
| http://www.suzannejongmans.nl/work_P2_manmettulband.html |
| http://www.suzannejongmans.nl/work_P1_badendedame.html |
| http://www.suzannejongmans.nl/work_P3_damemetkoptelefoon.html |
| http://www.hendrikkerstens.com/pages/bag.html |
| http://www.hendrikkerstens.com/pages/bubble%20wrap.html |
Subskrybuj:
Posty (Atom)



