poniedziałek, 20 maja 2013

Tydzień 17

Zimno i pada zimno i pada - znów włączyliśmy ogrzewanie.
W piątek w parku 50-letnicy rozłożył się kiermasz średniowieczny. Byliśmy prawdopodobnie jedynymi odwiedzającymi - nikt nie chciał brodzić w błocie.

All week was like that: cold, rain, clouds..
On Friday we visited Park Cinquantenaire, where took a place Medieval Market. We were probably first visitors (or only one) nobody wanted to walk in the rain...

Nawet do średniowiecznych toi-toiów nie było kolejki..
Even "medieval" toilets were empty..
W sobotę z rana wyjechałam do Antwerpii na Międzynarodowy Zlot Postcrosserów. Najpierw zwiedziliśmy muzeum - dom Rubensa. Później w jednej z kawiarni na rynku wypisywaliśmy pocztówki.

On Saturday morning I went to Antwerp for the International Meeting of Postcrossers. Firstly we visited Rubens's house. Then in one cafe at the Grand Place, we were writing our postcards.

Wieczorem, jeszcze przed Eurowizją odwiedziliśmy drugi raz Średniowieczny Jarmark. Tym razem pogoda dopisała i obrodziło w zwiedzających. 

After returning from Antwerp and before the Eurovisions contest started, we visited once again Park Cinquantenaire. This time there was much more people.

 Trochę pamiątek:
Some souvenirs:
A ja mogłam ustrzelić zdjęcie z tolkienowskimi bohaterami :)
I had a chance to take a picture with Tolkien's heros.

Wczoraj nasmażyłam naleśników (zachciało mi się ze szpinakiem). Na koniec wybraliśmy się do kina na Szybkich i Wściekłych.

3 komentarze:

  1. Bardzo fajny ten średniowieczny kiermasz! Tam na jednym zdjęciu są torebeczki, które od dawna mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobą torbę kupiłam sobie w Budapeszcie :)

      Usuń
  2. A ja bym na jarmark średniowieczny poszła choćby i żabami ciepało :)

    OdpowiedzUsuń

Maybe you will like also:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...