Instagram

sobota, 21 grudnia 2013

ho ho ho, święta tu i tam



Szybkimi krokami zbliżają się święta. Belgii oczywiście nie ominęła gorączka zakupów – wszystkie sklepy pękają w szwach od zapominalskich klientów, którzy na ostatni moment próbują nabyć ostatnie wiktuały, czy prezenty dla najbliższych.
A co nasze, polskie święta mają wspólnego z tymi tutejszymi, a czym się różnią?  Zapraszam do lektury.

1.       Data , dni, godziny

Polacy zaczynają już świętować 24 grudnia – w dzień poprzedzający narodzenie Jezusa, czyli Wigilię. Dwa następne dni, są ustawowo wolne od pracy – 25- dzień Bożego Narodzenia oraz 26 grudnia, tzw. drugi dzień świąt, w czasie którego wspomina się męczeństwo świętego Szczepana.
Belgowie obchodzą święta Bożego Narodzenia tylko 25 grudnia – to jedyny wolny dzień od pracy.
W Polsce celebrowanie zaczyna się od uroczystej kolacji – w Belgii od obiadu.
W obu krajach można pójść do kościoła na odświętną mszę zaczynającą się o północy, oraz na wiele innych dzień później.

Tak samo jak w Polsce, w Belgii kilka tygodni przed świętami otwierają się kiermasze świąteczne. Chętnych zapraszam do obejrzenia zdjęć z tamtego roku z Brukseli, Leuven, Antwerpii i Liège





2.       Potrawy

24 grudnia to dzień postu dla Polaków. W Belgii post nie obowiązuje.
Według polskiej tradycji w czasie Wigilii nie można spożywać mięsa – królują wtedy potrawy z ryb oraz jarskie.  Belgowie z kolei konsumują jak najbardziej wykwintne dania przygotowane z takich zwierząt jak: indyk, gęś, królik, łosoś, ale również sarna, dzik, homar.
Polacy zaczynają od zupy (może to być barszcz czerwony, lub grzybowa). Później na świątecznym stole pojawi się z pewnością karp oraz inne ryby.
Belgowie swój obiad rozpoczną od przystawki.Mogą to być bliny z kawiorem, maluteńkie kanapki z różnorakimi pastami, czy foie gras, ale także krewetki, czy paszteciki. 

Jedną z ciekawszych potraw spożywanych przez Belgów w czasie Bożego Narodzenia jest kaszanka – kiszka (boudin) jej różnokolorowe zwoje  sprzedawane są co roku podczas kiermaszów świątecznych. Je się je wraz z musem z jabłek (compote de pommes). W czasie gdy Polacy dzielą się opłatkiem,  Belgowie, jak podaje blog  Belgia od kuchni, wróciwszy z pasterki, wręczają sobie kawałki tego przysmaku. 
boudin (picture source: Wikipedia)

Tradycyjnie na polskim stole nie powinno podawać się alkoholu w Wigilię. Pije się za to kompot z suszonych owoców. W Belgii świętujący raczą się winem, szampanem, świątecznym piwem, czy glühwein, czyli grzanym winem z przyprawami korzennymi. 

3.       Słodkości

Spragnieni słodkości Polacy jak co roku spróbują różnych wypieków z dodatkiem maku – makowca, torta makowego, sztrucli.  Nie powinno zabraknąć na stole słodkich ulepków – klusek z makiem, kutii z bakaliami i miodem, czy makówek – w zależności od regionu jada się inne przysmaki.
Belgowie różnież posiadają swoje tradycyjne desery. Jednym z nich jest bûche de Noël – czyli bożonarodzeniowy pieniek – kremowa, biszkoptowa rolada uformowana w kształt konara (wypiek ma nawiązywać do dawnej tradycji święcenia kawałka drewna, który to miał przynieść pomyślność w nadchodzącym roku). Ciasto jest udekorowane świątecznymi marcepanowymi figurkami. Coraz częściej roladę zastępują lody.


zdjęcie witryny cukierni - buche w Leuven


W okolicach regionu Mons przygotowuje się z kolei cougnous – malutkie brioszki z rodzynkami uformowane w kształt dzieciątka Jezus. 

cougnous, które można kupić na kiermaszu świątecznym w Leuven

http://pourquoi-pas-isa.blogspot.be/2011/12/cougnous-angelique.html

4.       Prezenty

W zależności od regionu w Polsce do grzecznych dzieci przychodzi Mikołaj, Gwiazdor, Aniołek, Dzieciątko, Gwiazdka. W Belgii w zależności od języka – do francuskojęzyczne dzieci odwiedza père Noël (ojciec Boże Narodzenie), a flamandzkie Kerstman (człowiek-Boże Narodzenie).


pere Noel



Ktokolwiek by nie przyszedł z podarunkami, cokolwiek byście nie jedli, o którejkolwiek godzinie i dniu zaczęlibyście celebracje, i tak życzę wam wesołych świąt :)

Enhanced by Zemanta

piątek, 20 grudnia 2013

Tag grudniowy - zimowy

Ostatni tag w tym roku. Tym razem tematyką była zima.

Jak zwykle użyłam materiałów znalezionych w domu. Kupon zniżkowy do centrum handlowego, skrawki papieru nutowego i strona starej francuskiej książki. Pokryta śniegiem choinka to waciki do uszu i zapałki :) (Gdzieś widziałam kartkę owieczkę z wacików, dzięki tagom spróbwałam tej techniki).



Zapraszam do obejrzenia galerii prac pozostałych tagowiczek :)

czwartek, 19 grudnia 2013

Postcard GB-443367 (110)

Pocztówka z Edynburga, Wielkiej Brytanii. Miasto jest stolicą Szkocji oraz siedzibą szkockiego parlamentu. Zdjęcie z lotu ptaka z widokiem na katedrę Najświętszej Marii Panny. Kościół został zbudowany w 1814 roku.
Jak podaje Wikipedia, obecnie jest to również siedziba polskiego kościoła. Co niedzielę odbywają się w niej dwie polskie msze. 

Postcard from Edinburgh, Great Britain. The city is a capital of Scotland. The bird's-eye view shows the St Mary's Episcopal Cathedral, which was built in 1814.

La carte postale d'Édimbourg, Royaume Unie. Vous pouvez voir la cathédrale Sainte-Marie, que a ete construite en 1814.


niedziela, 15 grudnia 2013

Tydzień 47

Poniedziałkowe cappuccino z koleżanką. Ostatni kurs niderlandzkiego w tym roku. Tym razem zajęcia o wysyłaniu kartek na święta.
 W czwartek byłam przewodniczką w muzeum Art & marges podczas ostatniego Nocturnes w tym roku. Poniżej zdjęcia makatek Lenki Zelenovic (pół Słowenki - pół Serbki) komentujące jej życie i świat wokół niej oraz manekin Michaela Guerry z Europaliów dotyczących Chin.


Z dziećmi w środę tworzyliśmy bałwanki i śnieżne aranżacje. Takiego oto kotka spotkałam przy oknie szkoły baletowej.


Pocztówka na weekend 17

Dawno nie pokazywałam wam żadnej z niepostcrossingowych pocztówek. Tę poniższą zakupiłam w Gandawie - w sklepie "The Fallen Angels".  To malutkie miejsce - dwa połączone butiki - jeden sprzedaje retro zabawki i ozdoby (na przykład metalowe roboty, porcelanowe lalki babci wyścigowe samachody dziadka czy tancerkę hula do samochodu) - drugi reprinty starych pocztówek i dewocjonalia.
postcard

Powierzchnia sklepu jest tak mała - że do jednego z pomieszczeń może wejść na raz tylko trzech klientów.

pocztówka reklamowa sklepu
 A tych nie brak -  co rusz duże i małe noski spacerowiczów przyklejają się do wystawowej szyby, co rusz ich usta otwierają się w zachwycie. Każdy wskazuje na coś palcem - a to na zdjęcie nagiej egzotycznej tancerki sprzed pierwszej wojny światowej, a to lalka co sama sika, a to pozytywka karuzela.
http://www.gentblogt.be/wp-content/uploads/2006/07/20060710_fvdd.jpg

  I choć może to i nie zdjęcie - to kartka i historia dołączą do ulowego wyzwania fotograficznego. P jak piwo a pomysł na to idea otworzenia i prowadzenia takiego sklepu z cudownościami.

http://www.the-fallen-angels.com/images/home_winkel.jpg
http://cdn.radiomodern.be/wp-content/uploads/2011/11/fal-300x199.jpg  
http://farm7.static.flickr.com/6013/5958028409_17a38e3be2.jpg - to ta bardziej napakowana część - wokół stare książki, metalowe pudełka i pełno, pełno segregatorów z pocztówkami

Czy też razem z dziewczynką z ich promocyjnej kartki poprosicie - proszę zabierz mnie do "The Fallen Angels"? :)

środa, 11 grudnia 2013

Badges giveaway

Tra la la. W sobotę, podczas rodzinnej przedświtecznej imprezki, zrobiłam kilka broszek - przypinek.
Chętnie się z Wami podzielę.
Hello Hello :) On Saturday during the Family Xmas party, I made some badges. I will be happy to share it with you.

Każda z przypinek to kolaż różnych wycinków gazet.
Every pin is made using some magasins scraps.

Na początku wykonałam kilka innych broszek (ale dopiero ćwiczyłam obsługiwanie maszyny, więc się nie nadają do pokazania).
Powyższa była jedną z moich pierwszych udanych wytworów. Niestety "uciął" się przy zawijaniu wyraz "five"
This one was one of my first, which was quite good. Unfortunatelly word 'five' was cut :/
 Ta zielona z kolei nie jest pokryta przezroczystą folią. Niestety nie można się z nią kąpać.
This one doesn't have a protection, so it isn't waterproof.
 Broszka z kobietą w czerwonej sukience dziwnym trafem zrobiła furorę wśród pań :)
All ladies loved this one. I have no idea why ;)
A ta po zapięciu jest do góry nogami.
And this one is upside down :)


Jeśli tylko chcecie dostać ode mnie jedną z przypinek - zostawcie mi wiadomość w komentarzu. Nie zapomnijcie napisać, która z nich najbardziej wam się podoba :)
Zapisy do 22 grudnia. Dzień później wylosuję wygraną osobę. (ten, kto umieści banerek na swoim blogu, otrzyma dwa głosy).

If you want to win one of it. Just leave a comment below the post (don't forget to tell me which one you want), on 23rd I will draw a winner.
If you will put the picture above on your website/blog - you will double your chances in the lottery

wtorek, 10 grudnia 2013

Postcard LV-110502 (109) z drogi śledzie kartka jedzie!

Pocztówka z Rygi, Łotwy. Kolejna kartka o nietypowym kształcie. Autorką fotografii jest Jorma Jämsén. Zdjęcie zostało wydrukowane w Szwecji. A co przedstawia? Mniemam, że to pstrąg potokowy (jak ktoś się bardziej zna na rybach, to wołać).
Już nie mogę się doczekać wigilijnych pstrągów mojej mamy :)

Postcard from Riga, Latvia. Another card with quite unusual shape. The photo was taken by Jorma Jämsén, and printed in Sweden by Pictura Graphica. 
The picture shows one of the most common fish, brown trout.




Enhanced by Zemanta

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Tydzień 45 & 46

Na szczęście znalazłam aparat.
W pierwszy weekend grudnia muzeum Afryki w Tervuren zostało otwarte po raz ostatni dla zwiedzających. Znów będzie można je zwiedzić, po skończonych renowacjach, w 2017 roku.
Obchodziłam Dni Śląska w Brukseli.

 Miałam okację zobaczyć dwa filmy - "Wałęsę, człowiek z nadziei" wyświetlony w Parlamencie Europejskim i "Piąta pora roku" dawno żaden z filmów nie rozbawił całej widowni.
 Przygotowania do świąt ruszyły pełną parą W Turtlewings, miejscu mojego wolontariatu, zorganizowano rodzinne spotkanie świąteczne. Można było wraz z dziećmi wykonać kilka ozdób choinkowych, pokoloroać ogromne żarówki, albo zaprojektować i stworzyć swój własny znaczek.
Z kolorowych kartonowych tubek, zrobiłam mój pierwszy recyclingowy kalendarz adwentowy.
 A tu ja wybijająca przypinki.
 Wieczorem, po zmroku, ratusz na Grand Place zostaje podświetlony. Wraz z wesołą muzyką zmieniają się kolorowe światełka. Otwarto kiermasz świąteczny.


wtorek, 3 grudnia 2013

Postcard RU-1776429 (108)

Pocztówka z Sankt-Petersburgu, Rosji. Kartka przedstawia zdjęcie dworca Moskiewskiego z 1910 roku. Jest to najstarsza zachowana stacja w mieście. Została zbudowana w stylu neorenesansowym w 1851 roku. Została nazwana na cześć cara Mikołaja I - Nikołajewska.

Postcard from Saint Petersburg, Russia. The picture shows a photo of Moskovsky railway station from 1910. It is one of the oldest stations in the town. It was built in new Renaissance style in 1851. It was called Moskovsky after his founder - Emperor of Russia Nicholas I.

A oto jak wygląda dworzec aktualnie:
And this is how it nowadays looks like:

http://img-fotki.yandex.ru/get/3807/tajmer1945.2/0_2eb39_f6e58504_orig

 A w tym miesiącu nie dostałam ani jednej kartki (prócz urodzinwych) :(
 And this month: my mailbox was happy 0 days :-(

niedziela, 1 grudnia 2013

Design in Gent

Witam w pierwszą adwentową niedzielę
Wczoraj wybraliśmy się do Gandawy. Zupełnie bez celu, ot tak pochodzić. Skoro muzea i kościoły już odwiedzone, śliczne zakątki dawno obfotografowane, zostało obejrzeć, co ichniejsze sklepy mają do zaoferowania.
Okazało się, że w Gandawie co rusz można natknąć się na ciekawe miejsca, w których sprzedaje się nowoczesne designerskie przedmioty codziennego użytku.
Wróciwszy do domu, trochę pogooglałam i odnalazłam kilka z rzeczy, które zapadły mi w pamięć.

http://www.allesinwonderland.nl/hi-di-hi-noi-noi-tassen-zomer-2013/2038-schoudertasje-moonlight-hi-di-hi-noi-noi-winter-2014.html
Torebka Hi Di Hi
Scrabble'owy zestaw kawowy od Wild and Wolf

pocztówki z przesłaniem, wykorzystujące kod QR od Cognosco

ogromny przytulanek od Fatboy
wirujące podkładki od Michiela Cornelissena
polaroidowy przybornik toaletowy od DOIY


podsumowujący wszystkie rozmowy naszyjnik od Sachy Lannoye

Z Gandawy wróciłam tylko z pocztówkami.  Z jakimi? O tym wkrótce :)
Enhanced by Zemanta

niedziela, 24 listopada 2013

Tydzień 44

Poniedziałkowa kawa z koleżanką. Na flamandzkim rozmawiliśmy o urodzinach i słownictwu tortowemu.
A czemu o urodzinach? Świętowałam swoje w zeszły piątek. Oto kartki jakie dostałam: od mamy i zaprzyjaźnionej postcrosserki Tinne.
 A niedawno poznana (i rozpoznana) artystka podarowała mi swój komiks z dedykacją (tutaj skan jednej ze stron i okładki).
Dziś pojechaliśmy na wycieczkę do Maasmechelen do miasteczka outletowego. Nie potrafię kupować, bo wróciłam z dziwnym ptaszkiem i serwetkami.

Poza tym? Pierwszy raz zrobiłam tort (cóż, że z gotowego biszkoptu) i jestem bardzo z siebie dumna (oraz rolady i kluski).

Maybe you will like also:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...