piątek, 11 października 2013

Pozdrowienia z Troków

http://www.wilnoteka.lt/pl/artykul/ta-reklama-promuje-wilenszczyzne-inaczej
No to zabraliśmy i pojechaliśmy. Pierwsza w życiu wycieczka 3-cią klasą w pociągu zleciała nam na oglądaniu litewskiego pejzażu. Nim znalazłam, gdzie dzięcielina pała, a gdzie swierzop, już byliśmy na miejscu.
Miasteczko oraz zamek od dworca kolejowego dzieli powiedzmy 30 minutowy spacer. Przy jednej ulicy możemy się natknąć na kościół katolicki, cerkwię oraz karaimską kinesę.

Właśnie, karaimska - Troki bowiem zamieszkuje niewielka społeczność Karaimów. Mają oni swój odrębny język, religię i zwyczaje. W Trokach można spróbować ich kuchni i słynnych - kininine - zapiekanych pierożków z mięsnym farszem. Pycha!

Pogoda zmieniała się bardzo szybko - nagle ciemno i ponuro - póżniej przepięknie słonecznie.
W sezonie jeziora okalające zamek można przemierzać łódką albo wodnym rowerem. Teraz wszystko czekało następnej wiosny.


Niestety "cywilizacja" już dawno zadomowiła się w tym jakże ślicznym miasteczku. Nim doszliśmy do zamku minęliśmy dwa discounty spożywcze i niezliczoną ilość slepików.
Enhanced by Zemanta

1 komentarz:

  1. Urocze miasteczko, a ty przepieknie wygladasz w tym ciemno-czerwonym płaszczyku!

    OdpowiedzUsuń

Maybe you will like also:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...