poniedziałek, 7 października 2013

Pozdrowienia z Wilna!

Właśnie wróciliśmy z ostatnich wakacji tego roku. Przez dziwięć dni bawiliśmy w Wilnie.

Zjedzona słonina i boczek nie wychodzi nam boczkiem tylko dlatego, że codziennie bardzo dużo chodziliśmy.
 Skosztowaliśmy i przekąsek do piwa - smażonego czarnego chleba i świńskich uszu. Blinów i cepelinów. Mimo, że nie lubię ziemniaków, te ostatnie bardzo mi smakowały.

 Pierwszego dnia wyjazdu wzięliśmy udział w Free Walking Tour - wycieczkę, za którą płaci się w napiwkach.
Zostaliśmy oprowadzeni po zakątkach nieopisanych w przewodnikach.
Fragment muru poświęconemu literatom. Sztuczna szczęka jest dla krytyków.

 Przy naszym mieszkaniu znajdował się hipermarket otwarty 24h - oto jakie cudeńka można było tam kupić:
 A oto różne przykłady sztuki współczesnej (nie, to nie jest ofiara tortur po prawej, to instalacja artystyczna)
 Wilno to miasto kościołów - gdzie nie pójdziesz natkniesz się a to na piękną cerkiew, a to na katolicką świątynię.
Kościół gotycki i archikatedra.
 

 Uwielbiam śledzić sztukę uliczną :)
 
Poniżej przynoszący szczęście brzuszek do pocierania i doberman pilnujący sklepu z okularami.
Właśnie otwarto centrum handlowe - niestety jeszcze bez sklepów :) Za to w innej ogromnej galerii handlowej - Acropolis - znajdowało się lodowisko. Restauracje były położone naokoło, więc w czasie posiłku można było podziwiać hokeistów.

W Wilnie w otoczeniu pięknych, nastrojowych kamieniczek, rosną nowoczesne budynki.
Więcej zdjęć wkrótce :)

7 komentarzy:

  1. Ojj, widzę że wieczorkiem mroźnie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie tylko wieczorkiem
      temperatura najwyższa 10 stopni

      Usuń
  2. Kasiu, Wilna Ci bardzo zazdroszczę, sama chciałabym je zobaczyć, ale wciąż tyle innych ciekawych miejsc do zobaczenie. Chyba kiedyś powinnam zrobić listy i posegregować w kolejności do zwiedzania;)
    A z wycieczkami to juz tak jest -że chodzi się i chodzi, aby jak najwiecej zobaczyć, dopiero po powrocie do domu człowiek odpoczywa.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy to sa swinskie uszy w tym supermarkecie? Ta instalacja artystyczna chyba o kilka bezsennych nocy by mnie przyprawila ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak dokładnie świńskie uszy (to też tylko że wędzone i pokrojone przekąska do piwa) i raciczki

      na dachu budynku była inna instalacja - pan, który chce skoczyć

      Usuń
  4. to coś dla mnie, jestem fanką hokeja:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Każde zdjęcie z osobna hiper ciekawe! wspaniała reporterka z ciebie. Myślałam przez moment, że ten kamienny pan z dzieckiem to prawdziwe postacie:)

    OdpowiedzUsuń

Maybe you will like also:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...