poniedziałek, 21 lipca 2014

Tydzień 78, 79

Wakacje już w pełni. Dostałam kreatywnego kopa i powstały 3 pary nowych kolczyków. Będę męczyć moich studentów grą rozwijającą słownictwo. Popołudniami gramy w badmintona.
 Oto tradycyjne libańskie jedzenie - hummus, sałatka fattoush, falafele i dużo zieleniny. Babeczka z cytrynowym makaronikiem z Antwerpii. Dziwne słodycze znalezione w supermarkecie - prażone mrówki i skorpiony w czekoladzie (nie wiem, czy odważyłabym się to zjeść).


 Śmieszne nadruki znalezione w sklepach:


 Czekoladowe rzeźby w antwerpskich sklepach z czekoladą:


Zabawa z ostrością:

Totalny misz-masz: Podwórko na jednej z ulic w Antwerpii; odbicie brukselskiej architektury w szybie auta; neon z wystawy w Bozarze; mural w Brukseli; msza z okazji wspomnienia świętego Szarbela; taką o ćmę uratowałam.

2 komentarze:

  1. Uwielbiam twój misz-masz zdjęciowy, twoja kreatywność i pomysły, a także ciekawość świata :) miłych wakacji!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lajkuję ten wpis mentalnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Maybe you will like also:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...